poniedziałek, 26 stycznia 2015

Walka z 'ufokami' cz.II

Dziękuję za doping i trzymanie kciuków. Dziś mogę się Wam pochwalić dokończonym sweterkiem dla córci. Rękawki zrobione, zostaje tylko wszyć zamek (kupiony już jest) :) Zabieram się za kolejne zaległe dziergadełko. Zmieniła mi się co do niego koncepcja. Zostały mi jeszcze dwa motki włóczki, więc sweterek będzie miał rękawki. W pierwszym planie miały być tylko ściągacze. Także do zrobienia mam dwa rękawki i ściągacz. W sumie to przez ten nieszczęsny ściągacz robótkę rzuciłam w kąt. Nabrałam oczka od gotowej robótki na dolny ściągacz, a jak zakańczałam oczka no to ... klops. Nie mogłam założyć sweterka, bo było za ciasno. Zamknęłam więc oczka sposobem elastycznym, ale wtedy za bardzo odstawał. Może ułożyłby się po praniu? ... sama nie wiem. A może lepiej zrobić dolny ściągacz osobno i zszyć razem z tułowiem? Tylko czy to nie wyjdzie na to samo? ... Widzicie same- już na starcie mam problem i nie za bardzo wiem, jak się za ten dolny ściągacz zabrać... Może jakaś podpowiedź? Jestem otwarta na Wasze propozycje i porady. No i oczywiście trzymanie kciuków mile widziane :)

Pozdrawiam ciepło!
Marta
 
Dane sweterka w paski
Włóczka: Yarn Art Jeans (kol. 56 - czerwony pastelowy, 48 - beż lniany, 21 - morelowy)
Druty: 3 KP






poniedziałek, 19 stycznia 2015

Walka z 'ufokami' cz.I

Na pierwszy rzut poszedł sweterek dla córci w paski. Brakuje mu rękawków i jakiegoś zapięcia - stawiam tu na zamek. Mam nadzieję, że w następny poniedziałek pokaże go w całej okazałości, a jak nie w całej to przynajmniej z jednym rękawkiem ;)

Pozdrawiam!
Marta


niedziela, 11 stycznia 2015

Walka z ufokami

No to mam problem. Ja! Nie moja perfekcyjna siostra Karolina, która jak coś dzierga to, choćby się waliło i paliło, nie zacznie nowej robótki dopóki nie skończy zaczętej. Szczerze, zazdroszczę jej tego. Ja zaczynam dużo i nie potrafię skończyć. W głowie setki myśli, co teraz będę dziergać. Kupuję włóczkę z konkretnym przeznaczeniem, no a potem pomysł na nią się zmienia. A jak jeszcze wpadnę do Was i zobaczę czym kusicie... No nie pomagacie mi ;) Straszne to jest, bo w pewnym momencie (chyba właśnie teraz) zaczyna mi brakować drutów. No, ale nic. Trzeba się wziąć w garść i coś wymyślić. A konkretniej - już wymyśliłam :) Poszukuję grupy wsparcia. Widziałam, że niektóre z Was też mają ten problem. Więc może skusicie się na wspólną walkę z ufokami. Niech to będzie takie druciarskie postanowienie noworoczne :) Pobierzcie banerek, a raz w tygodniu, w poniedziałek spotkamy się w wirtualnym świecie i pochwalimy (bądź nie) jak posuwa się nasza walka z robótką. Czy choć trochę bliżej jej do wymarzonego końca :) Banerek niech będzie u Was na blogu tak długo, jak długo będziecie walczyć z ufokami. U mnie trochę to potrwa, ale wierzę że z Wami mi się uda :) Oczywiście mile widziane komentarze osób, które nie muszą się tej walki podejmować. Dajcie nam dobry przykład :)

                                                           Pozdrawiam Was ciepło!
                                                                          Marta

środa, 7 stycznia 2015

Piracka czapka

Mój synek doczekał się kolejnej czapki. Odnoszę wrażenie, że dla córci szybciej powstają rzeczy na drutach. Jakoś z męskimi rzeczami do wydziergania mi nie po drodze. Mam zamiar oczywiście to zmienić :) Czapka podoba mi się o wiele bardziej niż poprzednia, ładnie nazwana przez jedną z Was "Spiderman" ;) Piracka czapka posiada nauszniki. I to jest to, co uwielbiam. Jest ciepło, a uszka są zasłonięte. Pomysł na wzór wyszedł od mojego męża, a gotowy schemat znaleźliśmy na stronie Dropsa.
Czapka zalicza się do wyzwania 12 czapek w 1 rok i jest czapką styczniową nr 4 (w grudniu pokazałyśmy dwie czapki, a kolejne styczniowe czapki pewnie się jeszcze pokażą ;) )

Włóczka: Czarne czachy to włóczka akrylowa. Szara to wełna, ale bez banderolki, robiłam podwójną nitką.
Druty: 3,5
Wykonanie: Marta









źródło: http://www.garnstudio.com/lang/pl/pattern.php?id=5887&lang=pl










poniedziałek, 5 stycznia 2015

Mała Czekolada

Sweterek w małej formie powstał z resztki wełny po tym sweterku. Jego historia powstania jest, jak dla mnie, zabawna. Zaczęłam dziergać sweter dla siebie. Gdzieś w połowie Siostra mnie olśniła, że chyba jest za mały. Postanowiłam go nie pruć, i z tego co już miałam wydziergane powstał sweterek dla córci. Stąd np. niepotrzebne w tym sweterku zbieranie oczek przy tworzeniu dekoltu ;-) Dzięki zamkowi myślę, że nie jest źle. Sweter jest zrobiony różnymi ściegami i ażurowymi dziurkami. Ogólnie taki misz-masz bardzo mi się podoba. Może gdzieś, kiedyś uda mi się taki zrobić dla siebie. Sweter był robiony od dołu, z wykrojem na pachy. Osobno dorobiona stójka, która fajnie współgra z resztą. Ściągaczowe rękawki wygodne, bo są dopasowane.

Włóczka: Alize Lanagold fine, kolor 240
Druty: 3 na żyłce
Wykonanie: Marta





niedziela, 4 stycznia 2015

Zgrany duet

Zgodnie z zapowiedzią przedstawiam Wam moją odskocznie od tych większych projektów. Dawno tyle przyjemności nie przyniosło mi dzierganie takiej drobnostki :) Robiłam ją przez dwa wieczory - oto entrelak i opaska (z uwagi na brak materiału na czapkę). Muszę przyznać, że opaska bardzo mi się podoba! Niby prosta, ale przez cieniowanie nitki, ciekawa. Na środku zrobiłam warkocz.
Tym razem więcej zdjęć i z uśmiechem ;)

Ciekawostka: Ubrany mam na sobie sweter oczywiście robiony na drutach chyba z 10 lat temu, jak nie więcej! Sweter z rozkładanym golfem - z boczku golf zapinany jest na guziczki. Zmieszane są dwie włóczki jasna i ciemna zielona. Wszystko to było pomysłem i wykonaniem Marty :) W swojej szafie mam jeszcze dwa takie swetry, też dziesięciolatki - czarny i melanżowy różowy. Te są jednak nadszarpnięte zębem czasu i na zdjęcia się już nie nadają. Trzymam je z senstymentu i na mroźne zimy :)

Druty: 5 KP
Włóczka: Angora Special Batik Design (kolor 1556, 1 motek)
Wykonanie: Karolina