środa, 16 grudnia 2015

Zimowe komplety 2014 roku

Przedstawiamy Wam nasze zimowe komplety :) Wykonane jakiś czas temu (BO ROK TEMU), ale jakoś okazji nie było na ich pokazanie. Zupełnie nie wiemy dlaczego, skoro zdjęcia były. Ale znowu zima, więc na pewno będzie okazja do ich noszenia :)
Więcej szczegółów dotyczących kompletów :) Czapki są do siebie podobne. Różnią się wzorem, który występuje pomiędzy dużymi warkoczami. U Karolci są to małe warkoczyki (1 na 1), u mnie zygzak. Czapki zrobione na okrągło. Kominy są identyczne, wydziergane ściegiem patentowym, angielskim. Jest to ścieg włóczkożerny, ale warto mieć w swoich zapasach chociaż jeden szyjogrzej zrobiony tym sposobem. Jest ciepło, przytulnie i mięciutko :) Do mojego kompletu dorzuciłam jeszcze srebrzystą nitkę. Jest ze starych zapasów, więc nie wiem co to jest.
Zdjęcia robione w 2014 roku!!!

Włóczka: Yarn Art Charisma ecru (502), szary (3088) po 3 motki
Druty: 4
Wykonanie: Marta i Karolina






poniedziałek, 14 grudnia 2015

Słodka Linnie

Witajcie Dziewczyny!
Przygotowywanie dziecięcej garderoby to niezła zabawa. Raz, że szybko się robi, a dwa - przecież to takie słodkie maleństwa. I chciałoby się, żeby służyły dzieciaczkom jak najdłużej :) Chcę Wam dzisiaj zaprezentować sweterek Linnie autorstwa Justyny Lorkowskiej. Wzór bezpłatny, dobrze rozpisany. Polecam! :) Do jego wykonania użyłam akrylowej dziecięcej włóczki (o zgrozo! Ja i akryl? ;-) ) Efekt końcowy jest zadowalający. Dół zakończyłam i-cord bind off. Wygląda całkiem, całkiem ;-)

A przy okazji zrobiłam jeszcze Pana Misiaczka :) Bardzo poważnego, bo ma spodenki! Włóczka ta sama co ostatnio. Niby robię wszystko tak samo - z tej samej włóczki, to samo szydełko i ten sam opis. A zawsze misie wychodzą inaczej. Ten jest dużo większy! Nie wiem jak to jest możliwe. Zdarza Wam się coś takiego?

Dane sweterka:
Wzór: Linnie wg Justyny Lorkowskiej
Włóczka: Red Heart Baby, kol. 08500 (biały), 08503 (róż)
Wykonanie: Marta

Pozdrawiam Was ciepło i przed-świątecznie!









P.S. Przepraszam za jakość zdjęć - niestety mój aparat nie robi takich ładnych zdjęć jak Marty, a że sweterek wylądował już u mnie i to ja go prałam, więc zdjęcia siłą rzeczy pozostały w mojej gestii. Pozostaje mi tylko zapewnić, że sweterek jest przepiękny, perfekcyjnie wykonany i sama chętnie bym w niego wskoczyła, ale jestem troszeczkę za duża ;) Dołączam się do pozdrowień mojej kochanej Sisterki - Karolina