piątek, 17 lipca 2015

Szydełkowe sówki

Moja fascynacja szydełkiem ciągle trwa :) Tym razem małe "przydasie" dla dorosłych. Pierwszy powstał dla mnie. Zerwał mi się breloczek do kluczy i zaczęłam główkować nad nowym. Breloczki to popularne od lat sówki. Nowym materiałem był dla mnie kordonek, z którego nie miałam okazji jeszcze nic robić. Przeraziła mnie wielkość szydełka. A może raczej jego brak ;) Rozmiar szydełka 1,5 to dla mnie nie lada wyzwanie. Gdy robiłam lalaloopsie czy misia to miałam wrażenie, że szydełkowa rączka jest małym elementem. A tu coś takiego... :) Na razie mam 10 sówek. Ale powoli ich przybywa ;)

Miłego oglądania fotek. 
Pa! Marta











18 komentarzy:

  1. Marta te sówki są przesłodkie. Na prawdę fajne breloczki. Wciągnęło Cię na maksa :) Ale fajnie Ci to szydełkowanie wychodzi, więc trwaj i baw się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Joluś :) Wciągnęło i to bardzo. Może ktoś mnie wyciągnie ;) Ale w tak zwanym między czasie robię na drutach :)

      Usuń
  2. Słodkie, uwielbiam sówki. Robiłam je jako sówki choinkowe.
    A jeżeli zauroczyło Cię szydełko, wejdź na bloga Vendulki http://www.vendulkam.com :) Coś dla kochających pastelowe szydełkowe drobiazgi i...takie cudne guziczki (gwiazdki można gdzieś kupić?) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Wiola :) Jak zobaczyłam u Ciebie fotkę z kordonkami i tymi cudownymi guziczkami, to sama się do siebie uśmiechnęłam. U mnie wtedy mój warsztat pracy wyglądał podobnie :) A guziczki gwiazdki są od sweterka mojej córci ;) Nie widziałam nigdzie. Do Vendulki zaglądnę :)

      Usuń
  3. Podziwiam, ten brak szydełka to nie lada wyzwanie, ale za to efekt uroczy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Brak szydełka już później nie był tak dokuczliwy ;)

      Usuń
  4. Przepiękne sówki w letni czas. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudne te sówki! Ja na szydełku robię prawie wyłącznie sowy - wzór jakoś tam sama wykombinowałam (co widać na gotowych wyrobach, bo moje sowy są trochę pokraczne), każdej sowie nadajemy w domu imię i wymyślamy, od czego ta sowa będzie. Mamy Sowę od Dobrej Nauki, Sowę od Porządku, Sowę od Dobrej Zabawy, Sowę od Pięknych Snów, Sowę Naukową (to moja :) - wkrótce będę dziergać kolejne sowy, takie związane ze szkołą :) Kocham sowy! Te Twoje są naprawdę śliczne!!!!
    Miłego dnia,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Asiu! Własnoręcznie zrobione zawsze jest ładne, bo Twoje :) Ciekawy pomysł mieć sówki od "czegoś". Pochwal się na blogu, bo jestem ciekawa, jak one wyglądają :)

      Usuń
  6. Śliczne sówki porobiłaś :)
    Mój Marian-klucznik to paskudek do niczego nie podobny, ale jako breoczek do dziadkowych kluczy przydatny ;)
    Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Monia :) Ostatnio, na poczekaniu zrobiłam trójkąt na szydełku metodą 'granny square'. Wyszło ... hm... ciekawie ;)

      Usuń

Dziękujemy za komentarz :)