Posty

Moje pierwsze...

Obraz
Bardzo chciałam się nauczyć robić skarpetki. I oto nadeszła ta piękna chwila, gdzie mogę powiedzieć - już potrafię je robić! :) Skarpetki zaczęłam robić od palców. Stopę kształtowałam metodą rzędów skróconych (fish lips kiss). Z pomocą w tworzeniu pierwszych skarpetek przyszła koleżanka po fachu - Monika . Moniko, bardzo Ci dziękuję! Włóczka: Fabel DROPS (zużycie 1 motek) Druty: KP 2 Wykonanie: Marta

Taki sam, a jednak inny

Obraz
Pamiętacie ten sweter? Cudowny, szary, zwykły - niezwykły... I ja zapragnęłam go mieć! Ale nie byłabym sobą, gdybym nie zrobiła go na swój sposób. Wprowadziłam jedną, ale jakże znaczącą zmianę - pozbyłam się ażurów i powstał zupełnie inny sweterek :) Jestem z niego baaardzo zadowolona. Pasuje praktycznie do wszystkiego: do spodni, na sportowo i do pracy do ołówkowej spódnicy. Uwielbiam go nosić. A zrobiłam go z pozostałych z siostrzanego swetra motków. O tym projekcie zostało już sporo napisane we wspomnianym wyżej poście, o włóczce również - mogę jeszcze dodać, że wyprałam sweter w pralce i nic się z nim nie stało. Kończąc, nie pozostaje mi nic innego, jak zaprosić do oglądania zdjęć :) Wzór: Cairdeas Justyny Lorkowskiej Rozmiar: S Druty 3 KP Włóczka: Gazzal Baby Wool, kol 818 (5 pełnych motków i odrobinę 6) Wykonanie: Karolina

Turkusowy

Obraz
Zaczynając opowiadanie o tym swetrze powinnam chyba napisać "za siedmioma górami, za siedmioma lasami..." Wierzcie mi NIGDY nie robiłam swetra aż tak długo. Zaczęłam będąc w drugiej ciąży, a skończyłam gdy Młodsza zbliżała się do ukończenia roku! Aż wstyd przyznawać się, że sfotografowanie go też mi trochę zajęło. Jakaś totalna niemoc jeśli o ten właśnie sweter chodzi. Projekt wymalował mi się w głowie jak tylko kupiłam włóczkę - bawełnianą. Same oczka prawe, lewe i narzuty - nic skomplikowanego. Reszta powstawała bardzo płynnie... do rękawków. To one są przyczyną, dla którego sweter leżał odłogiem. Sprawiły mi one wiele trudności, ale sama nie wiem dlaczego. Ale już jest i uwielbiam go nosić :) Kiedyś robiłam Cocachinkę, ale niestety nawet najmniejszy rozmiar był nieodpowiedni dla mnie, więc oddałam w dobre ręce. Natomiast spodobała mi się konstrukcja tułowia. Wzorując się więc na tym sweterku, na sposobie kształtowania tułowia, zrobiłam swoją wersję - bardziej odpowiedn...

Czarny komin

Obraz
Kolejny udzierg w ramach testu dla firmy Bafpol. Tym razem otulacz na ramiona, a nawet i komin. Można go nosić na dwa sposoby. Nitka w robótce zachowuje się bardzo dobrze. Dzięki temu, że jest gruba miałam przyjemność dziergać na drutach nr 12! Ciekawe doznanie :) Otulacz zrobił się szybko :) Takie grubaski mogę robić codziennie! Jeśli ktoś jest chętny, to zapraszam do opisu .  Parametry włóczki: Skład: 55% akryl, 45% wełna Długość: 100g - 47m Kolor: nr 30 czarny Włóczka: Opus Sofia - 3 motki Druty: nr 12 Wykonanie: Marta

Wołanie wiosny....

Obraz
A niech ta wiosna już przyjdzie! Dziś ją przywołuję kolejnym swetrem. A raczej jego kolorem ;) Pudrowy róż - uwielbiam ten kolor. Włóczka można powiedzieć, że z odzysku. Długo przeleżała w pudle. Po drodze była już swetrem, który gdy tylko skończyłam go robić od razu sprułam. Nie ma co rozpamiętywać starych czasów. Lekcja dla mnie z tego na przyszłość- najpierw blokuj, potem pruj ;) Włóczkę przerabiało się bardzo dobrze. Ładnie się zblokowała. Długo zastanawiałam się nad odpowiednim modelem dla tej włóczki. Ciężko było mi znaleźć coś, co mnie powali na kolana. W końcu zdecydowałam się na dość prostą formę. Najpierw zrobiłam przód i boki - czyli coś na wygląd szalika. A następnie odmierzyłam i nabrałam w odpowiednim miejscu, na brzegu prostokąta/szalika, oczka na plecy. Rękawy dziergałam od dołu, lekko rozszerzane przy górze. Sweter nosi się bardzo dobrze. Nic nie opada, nie ciągnie. Wyszło super, a z ostatecznego wyglądu jestem bardzo zadowolona :) Często noszę mój nowy nabytek - j...

Szaro - nie buro :)

Obraz
Dziś chcę Wam pokazać cudowny sweter. Zachwyciłam się nim od pierwszego spojrzenia :) Włóczka już od dawna leżała na dnie pudła. Ucieszyłam się, że uszczuplę choć trochę moje zapasy włóczkowe. Nie ukrywam, że musiałam dokupić brakujące motki wełny, bo by mi zabrakło ;) Jestem z siebie dumna, bo nie zamówiłam nic oprócz tego, co zamierzałam - czytaj: brakujące motki. Nie za bardzo wiedziałam, ile mam dokupić wełny. Miałam 5 swoich i postanowiłam dokupić jeszcze 5. Chyba miałam jakieś zaćmienie umysłu, że tyle tego zamówiłam. W sumie zużyłam na ten sweter 6 motków. A te, co zostały przypadły mojej siostrze ;) Sweter dziergało się przyjemnie. Bez żadnych niespodzianek. Wzór rozpisany przejrzyście. Ciekawy ażur. Robótka szła bardzo szybko. Dopiero po skończeniu swetra zorientowałam się, że raglan jest dość głęboki, a dzianiny pod pachami jest dość sporo. Nie przeszkadza to jednak w noszeniu. Sweter układa się bardzo dobrze, i tak samo się go nosi. Przez to, że jest w klasycznym szarym ko...

Komplet z kwiatkiem

Obraz
Jakiś czas temu byłam świadkiem prucia się kupnych kompletów. Dlatego właśnie powstał ten komplet. Na specjalne zamówienie młodej damy - mojej chrześniaczki. Czapka najzwyklejsza z możliwych. Zdobi ją tylko szydełkowy, trójwymiarowy kwiatek. Bardzo lubię ściągacz 1 na 1, z prawych oczek przekręconych. Wydaje mi się, że robótka wygląda na dokładniejszą i schludniejszą. Do czapki miało powstać coś na szyję. Miałam pełną dowolność. Chociaż nie przepadam za szalikami - strasznie mi się dłużą podczas dziergania - postawiłam właśnie na ten rodzaj ochrony szyi przed zimnem. Myślę, że u dzieci sprawdza się on najbardziej. Żeby nie było nudno - i w robótkowaniu i w noszeniu ;) - szalik jest w pasy. Zaczęłam go robić od 9 oczek. Poszerzałam go do momentu aż na drucie miałam 45 oczek. Dodawałam oczka po pierwszym i przed ostatnim oczkiem. Zaczęłam kolorem fioletowym, a zakończyłam różowym. Nowością dla mnie była włóczka. Bergere de France Ideal. Bardzo dobrze mi się ją przerabiało. Jest miękk...