Tak, dla pamięci :) Zdjęcia na głowie. Wpis (mam nadzieję) z ostatnim zimnym i zimowym powiewem ;) Oby następny wpis zwiastował wiosnę. Balaclava Wzór: Luna Azul Drops design Włóczka: Drops Alpaca kol.2020 (2 motki) i Drops Brushed Alpaca Silk kol.04 (2 motki) Druty: 4,5 mm i 5,5 mm
Dziś będzie o swetrze, który zrobił "furorę" ;) Sweter, który był dość wymagający, albo może lepiej byłoby napisać, miał specjalne wymagania i potrzeby :) Powstał z włóczki o wdzięcznej nazwie Furora. Zużyłam na niego 5 motków. Robiłam go na drutach nr 12 mm. Suszył się 3 dni. Efekt końcowy - wow! :D Warto było dziergać grubasami, doglądać go z miarką podczas leżakowania. Chuchać i dmuchać ;) Sweter powstał w częściach: przód i tył. Rękawy zostały wykonane poprzez nabranie oczek wokół otworu na rękawy (po zszyciu tyłu z przodem). Na końcu wykończony dekolt metodą i-cord. Myślę, że będzie cudownym towarzyszem podczas jesiennych spacerów w lesie..., brzegiem morza.... Wieczorem zaś otuli w towarzystwie kominka (może być z tv) i lampki wina, bądź kubka gorącej herbaty/czekolady. Zostawiam Was z tą myślą i z fotkami :) Marta
Sweter, któremu poświeciłam dużo czasu ;) Powiedzenie, że "dał mi w kość" nie byłoby słuszne. Robienie go dało mi dużo radości! Cudowne przeplatanki, ciekawy i dobrze rozpisany wzór, piękny musztardowy kolor i miękkość merino :) Z doświadczenia wiedziałam, że sweter w blokowaniu trochę urośnie. Uwzględniłam to nawet przy dzierganiu. Ale 10 cm na długość trochę mnie przeraziło. Blokowałam z miarką w ręku, żeby nie było większych niespodzianek. I szczerze- sweter po wysuszeniu prezentował się całkiem super. Szkoda tylko, że nie spełniał moich oczekiwań. Nie było wyjścia, trzeba pruć. Prucie nie przeraża mnie jakoś bardzo. Uważam, że to całkiem kreatywna czynność :) Problem pojawił się w momencie przecięcia nitki. Tak, tak przecięłam sweter, bo był on wykonywany od dołu do góry... A jak wiadomo, tak nie da się spruć swetra w sposób - ciągnij tylko nitkę i nawijaj kłębek ;P Najważniejsze, że się udało. Trochę to trwało, ale wyszło tak jak chciałam :D Cierpliwość popłaca!...
Bardzo ładne te zamotki. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń