Z kim przystajesz - takim się stajesz

Jak sam tytuł wskazuje. Będąc 100% siostrą mojej Siostry i spędzając z Nią bardzo dużo czasu, zauważyłam jedną niepokojącą mnie rzecz... Mianowicie ilość moich robótek "na tapecie" zawsze była równa JEDEN. Ale zmieniło się to jakiś czas temu.
A było to tak: zabrakło mi włóczki na pół rękawa w swetrze i oczekując na dostawę postanowiłam zrobić chustę. Na moje nieszczęście przyszła włóczka do dokończenia swetra, jak również kolejna na kolejny projekt. A że w tym ostatnim mam określony czas na realizację, postanowiłam porzucić dwie rozpoczęte prace na poczet właśnie tej. I tak oto stałam się walczącą z ufokami, gdyż mam trzy robótki, które czekają na realizację. Ale jestem bardzo zmotywowana, bo wszystkie robi się dobrze i przyjemnie, więc już nie mogę się doczekać aż zaprezentuję Wam moje dokończone projekty :)

A do mojej Siostry mam wiadomość: Dziękuję Siostrzyczko - z Tobą nigdy nie jest nudno, a że jedna robótka to nudy, to i ja mam więcej ;)

Pozdrawiam
Karolina







Komentarze

  1. Zazdroszczę tej mnogości robótek. Jest urozmaicenie. Ja tak nie potrafię jedna do końca i nic poza tym. Czekam na prezentację. Uściski:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też myślałam, że nie potrafię, a tu proszę - taka niespodzianka! i mam trzy ;)
      Oczywiście zaprezentuję swoje udziergi

      Usuń
  2. Ja bardzo bardzo długo miałam tylko jedną robótkę na tapecie i zupełnie nie rozumiałam, dlaczego inne dziewczyny maja ich kilka :) Az do momentu, kiedy pojawiła się u mnie potrzeba drugiej robótki: miałam jedną robótkę wymagającą skupienia podczas dziergania i nie miałam czegoś, co mogłabym robić podczas oglądania TV. I tak oto dziergam po dwie robótki :)
    Powodzenia w walce z UFOkami :)
    Miłego dnia,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to prawa, warto mieć chociaż jedną robótkę, przy której nie potrzeba aż takiego skupienia. No moje nieszczęście wszystkie trzy robótki są bardzo zajmujące i muszę być przy nich w miarę skoncentrowana, ale zaczynać czwartą to już by było chyba małe przegięcie ;)

      Usuń
  3. Bardzo jestem ciekawa co to za robótki? - ja też jak zaczynałam przygodę z szydełkiem to była tylko jedna robótka na tapecie a teraz jest ich więcej:) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj na pewno się pochwalę - obie większe robótki są robione z tej samej włóczki, tak jakoś dziwnie i nie planowo się ułożyło. A chustę robię z mojego ulubionego bambusa :) sama jestem ciekawa efektów
      Pozdrawiam również

      Usuń
  4. A ja nie zazdroszczę, ale w pełni rozumiem urozmaicenie ;)))
    Też będę czekała, Karolino, aż pokażesz gotowe robótki :)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku byłam zdziwiona, że zdecydowałam się na rozpoczęcie kolejnych prac, przed zakończeniem pierwszej, ale nie jest tak źle - mam wsparcie w Siostrze ;)

      Usuń
  5. Super, widać, że coś się dzieje :) Ciekawa jestem co to takiego powstaje. Super mieć siostrę z identycznymi zainteresowaniami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można by rzec, że w końcu się coś dzieje, po tak długim "nicnierobieniu"! więc trzeba nadrobić potrójnie ;)

      Usuń
  6. W realizacji lubię mieć kilka robótek. Zwykle tak robię by mieć pewne oderwanie od bardziej skomplikowanej. Ten rok bardzo upalny to przerywnikiem są robótki szydełkowe. Bardzo jestem ciekawa Twoich zapowiadają się bardzo ciekawie. Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę oczekiwać na moje zdjęcia, bo zamierzam się chwalić;)

      Usuń
  7. Zwykle robię jedną rzecz, ale wszystko przede mną.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, skąd ja to znam.... Ja zawsze miałam tylko jedną, ale jak widać to się lubi zmieniać :) Pozdrawiam K.

      Usuń
  8. Oj tam :-) Nie jest źle - ja nie mam rozpoczętej żadnej robótki - i tu się martwię...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie taki stan - nic nie posiadania na drutach - utrzymywał się przez jakiś czas w wakacje. Jak widać nic straconego, bo nadrabiam trzema:)

      Usuń
  9. Ha ha ha!!! No ja znowu w drugą stronę :) Zupełnie nie rozumiem jak można mieć mniej niż 4 robótki w toku. To dla mnie absolutne minimum, a do tego cały czas mam w głowie kolejne projekty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie mam tak samo :) Aczkolwiek staram się liczby "4" nie przekraczać ;) o moich pomysłach nie wspomnę, bo nie mam czasu na ich realizację ;)
      Pozdrowionka, Marta

      Usuń
  10. Karolka, dzięki za wspólne dzierganie. I cieszę się, że się ze mną nie nudzisz ;) Mogłabyś zacząć jeszcze jedną :P Byłoby ciekawiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, co powiesz na chustę dla Ciebie z tych kilku, o których wspominałaś ;)

      Usuń
  11. No jakbyś pisała o mnie. Ja jak mam tylko jeden zaczęty projekt to czuję się jak narkoman na głodzie :P w związku z tym mam teraz rozpoczęte 3 swetry ( w tym jeden męski) i niedokończoną drugą skarpetkę. Tak, że ten... mam co robić :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziewczyny Kochane! A jak tak ze sobą przestajemy to kolejne włóczki się kręcą. Te podpatrzone w zachwycie projekty i włóczki mrugające z innych koszyczkow! To jest to! Całuski z deszczowej Małopolski!

    OdpowiedzUsuń
  13. Też tak robię, zawsze mam mnóstwo robótek na drutach :) Ciekawa jestem tego, co z Twoich wyjdzie, szczególnie z tej kolorowej wełenki.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękujemy za komentarz :)

Popularne posty z tego bloga

Paski

Takie same

Szaro - nie buro :)