czwartek, 5 maja 2016

Nie-kołowiec

Miał być kołowiec, ale niestety mi nie wyszło. Nie, żebym z efektu końcowego nie była zadowolona :) Ale w mojej głowie rysował się inny obraz tego swetra. Niestety podczas dziergania musiałam wprowadzić pewne modyfikacje. Z braku włóczki, oczywiście. Jest ona już niedostępna. Przynajmniej kolor, którego potrzebowałam. Włóczki zabrakło, bo zaczęłam robić ściślej niż jakieś 2 lata temu. Wtedy właśnie kupiłam nitkę  na tego kołowca. Jakbym się od razu zabrała do jej przerabiania, to by mi wystarczyło :)

Podczas dziergania zorientowałam się, że muszę zmienić koncepcję tego sweterka, żeby choć trochę kołowiec przypominał kołowca. I tak: kołnierz robiony jest inaczej - nie ma jego części na karku. Ta zmiana bardzo mi się podoba. Nie dość, że zaoszczędziłam kilka metrów włóczki (na rękawy), to jeszcze super się układa. Nie ma tam nakładu dzianiny. Z kolei rękawki dziergałam do końca włóczki. No i wyszło w łokieć. Nie przeszkadza mi to, bo ostatnio lubię takie swetry. Przynajmniej szybko mogę powiedzieć, która jest godzina ;) No i chwalę się bransoletkami ;)

Kolejnego kołowca mam już w głowie. Ba! nawet włóczka już kupiona. Czeka pięknie w koszyczku. Ale szczerze, nie wiem kiedy się za niego zabiorę. Może za 2 lata ;) Ten kołowiec będzie już bez modyfikacji. No chyba, że mi znowu włóczki zabraknie ;)


Pozdrawiam Was ciepło i baaaardzo słonecznie! :)
Mam nadzieję, że pogoda też Was dziś rozpieszcza :)
Marta

Włóczka: Lacet (8motków)
Druty: 5
Wykonanie: Marta
 






20 komentarzy:

  1. Sweterek jest bardzo oryginalny i pięknie się prezentuje :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Cieszę się, że Ci się podoba :)

      Usuń
  2. Kochana - Twoja wersja bardzo mi się podoba :-) Taki kołowiec to i ja bym założyła :-) Nawet dobrze, że zabrakło Ci włóczki...
    Rewelacja ! Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu. Przez przypadek wyszło całkiem fajnie :) I cieszę się, że Ci nie-kołowiec przypadł do gustu :)

      Usuń
  3. Bardzo ciekawe rozwiązanie - oryginalny sweterek na ciepłą wiosnę. Kreatywność godna naśladowania. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję :) Aż się zarumieniłam...

      Usuń
  4. Bardzo ciekawe modyfikacje. Zdecydowanie na ply :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Martusiu, jestem oczarowana Twoją oryginalną wersją - chciałam napisać kołowca, a to fantazyjny kardigan. Wyglądasz prześlicznie, tak wiosennie i fantastycznie, nie tylko z powodu przyciągającego oko sweterka. Pozdrawiam majowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabrysiu, dziękuję za tyle pięknych słów! Bardzo lubię nosić ten sweter właśnie do koszuli. Ale ze spódnicą nie-kołowiec również pięknie się prezentuje. Pa :)

      Usuń
  6. Mnie Twój sweterek kojarzy się z ogoniastym kołowcem :) Bardzo ładny, dobrze, że zabrakło Ci tej włóczki ;) na tym "braku" zyskał sweterek ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Monia :) Dobrze się go nosi.

      Usuń
  7. Wyszedł bardzo oryginalny sweterek, bardzo mi się podoba. Może dobrze, że tej włóczki zabrakło bo byś się nie zdecydowała na zmiany, które moim zdaniem są super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Monika :) Zmiany wyszły w trakcie dziergania. Nie planowałam tego. Ale następny kołowiec zrobię bez modyfikacji - chyba ;)

      Usuń
  8. O a co zżarło mój wczorajszy komentarz ??? W takim razie jeszcze raz :) Dobrze się stało, że zabrakło Ci włóczki bo dzięki temu sweterek wyszedł Ci baaardzo oryginalny i niepowtarzalny. A na Twojej figurze wygląda idealnie.
    Pozdrowionka ślę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Joluś! Miło mi, że aż tylu dziewiarkom podoba się ta modyfikacja. Może skuszę się na wydzierganie czegoś nie ze wzoru ;)

      Usuń
  9. Ta wersja podoba mi się zdecydowanie bardziej niż tradycyjny kołowiec. Chyba dobrze się stało, że zabrakło Ci włóczki, bo stworzyłas coś naprawdę świetnego. Piękna wiosna u Was. Serdeczne uściski:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eluniu, z Twoich ust takie komplementy... miód na moje serce :) Dziękuję!

      Usuń

Dziękujemy za komentarz :)