Hmm... jak sobie ułatwić i uprzyjemnić dzierganie? Zrobić znaczniki! Takie, które będą cieszyć oko. Zobaczcie sami.
P.S. Znaczniki szukają nowych drutów :-)
Tak, dla pamięci :) Zdjęcia na głowie. Wpis (mam nadzieję) z ostatnim zimnym i zimowym powiewem ;) Oby następny wpis zwiastował wiosnę. Balaclava Wzór: Luna Azul Drops design Włóczka: Drops Alpaca kol.2020 (2 motki) i Drops Brushed Alpaca Silk kol.04 (2 motki) Druty: 4,5 mm i 5,5 mm
Dzisiaj będzie o zachwycie nad włóczką, do której początkowo… wcale nie podeszłam entuzjastycznie. Mowa o Drops Brushed Alpaca Silk – lekkiej, puszystej włóczce będącej połączeniem alpaki i jedwabiu. Jest niezwykle lekka, ciepła, miękka i po przerobieniu pięknie się „rozdmuchuje”, tworząc delikatną, puchową dzianinę. Nie raz słyszałam od koleżanek dziewiarek: „To jest super włóczka, musisz zrobić z niej sweter!” No więc w końcu się zdecydowałam… i bardzo się cieszę, że tak właśnie się stało. Na początku przeszkadzały mi jej nierówności. Wydawało mi się, że będą bardzo widoczne w gotowej dzianinie. Tymczasem okazało się zupełnie inaczej! A samo pranie? To właśnie wtedy wydarzyła się magia. Dzianina zrobiła się jeszcze bardziej puszysta i miękka, oczka pięknie „spuchły”, a całość zyskała efekt przyjemnego wypełnienia. Jestem tą włóczką naprawdę oczarowana! Z Brushed Alpaca Silk zrobiłam prosty kardigan na guziki. Krótki rękawek okazał się dla mnie idealny. Lubię r...
✨ O spokojnych chwilach z drutami ✨ Są takie momenty, kiedy świat wokół pędzi trochę za szybko. Wtedy wystarczy sięgnąć po druty, chwycić miękką włóczkę i pozwolić, by rytm oczek przywrócił spokój. Dzierganie ma w sobie coś z magii - zaledwie dwa kawałki metalu i nitka, a powstaje coś ciepłego, prawdziwego, własnego. Każde oczko to mała chwila skupienia. Czasem równe i pewne, czasem pełne emocji, gdy myśli błądzą gdzieś daleko. W dzierganiu jest miejsce na wszystko - na radość, na złość, zachwyt a nawet smutek. Bo druty przyjmują wszystko i zamieniają to w coś dobrego. Uwielbiam ten moment, gdy praca zaczyna nabierać kształtu - kiedy z plątaniny włóczki powoli rodzi się coś, co już w dłoniach czuje się jak przyszłe ukochane ubranie. Nie chodzi tylko o efekt końcowy, ale o ten proces - o spokojne wieczory , o parę minut po pracy , o ciepło kubka z herbatą obok. Dzierganie to dla mnie trochę jak rozmowa ze sobą. Bez słów, ale bardzo szczera. Pozwala zwolnić,...
Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękujemy za komentarz :)