czwartek, 5 czerwca 2014

Siostrzana współpraca

Pomysł na sweter zrodził się w głowie Marty. Miał być dla Jej córeczki. Jednak, gdy skończyła przody z tyłem stwierdziła, że chyba to nie jest to. Chciała spruć. Przed spruciem sweterka uratowała go moja córka i ja. Dokończyłam rękawki, wykończyłam pliskę szydełkiem i wszyłam trzy guziczki. Sweterek jest cudny - dziękuję Siostrzyczko ;)
Sweterek robiony metodą od góry. A uroku dodają mu warkoczyki. Moim skromnym zdaniem przeuroczo wygląda. Właścicielce też się podoba :)

Włóczka: Yarn Art Cotton Soft (niecały motek)
KP 2,5
Wykonanie: Marta i Karolina





4 komentarze:

  1. Rzeczywiście, nie trzeba było pruć. Sweterek jest bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę :) A że jest z cieniutkiej wełenki to jest idealny na teraz. Pozdrawiam K.

      Usuń
  2. Sweterek uroczy na wdzięcznej modelce. Zanim się spruje wart komuś pokazać! takie ładne dzieło, szkoda byłoby zmarnować!!

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest takie "brzydkie kaczątko". W robótkowaniu w ogóle mi się nie podobał. Ale muszę przyznać, że jest śliczny! Efekt końcowy przerósł moje oczekiwania! Dokończyłaś go super Sisterko :)
    Pozdrawiam wszystkich odwiedzających, a szczególnie komentujących. Dzięki :) Marta

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarz :)