Przejdź do głównej zawartości

Laleczka

Wiem, wiem... zanudzam. Ale obiecuję, że niedługo zmieni się u mnie tematyka dziergania/ szydełkowania :)
A teraz... ta dam! :) Kolejna lalka typu Lalalopsia. Uwielbiam te laleczki. Ju nabrałam wprawy i z każdą kolejną idzie mi szybciej. A że kupiłam aż kilogram (chyba oszalałam!!!) silikonowych kulek, to muszę to jakoś wykorzystać ;) Może przełamię się i zacznę robić poduszki. Bo muszę wykorzystać jakoś ten kilogramowy zapas ;) Laleczka trafiła do córeczki Karoliny. Mam nadzieję, że dziewczyny świetnie się razem bawią :)




Komentarze

  1. Marta absolutnie nie zanudzasz, bo najważniejsza jest frajda z tego co się robi, prawda ? No, a Ty zafrajdowana robisz świetnie te laleczki :)
    Silikonowe kuleczki, takie na wypełnienia poduszek ? A gdzie je kupiłaś ? :):):)
    Pozdrowionka ślę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście, ze nie zanudzasz:-) Twoje lale super:-) Gorące uściski.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna lala :-) Wspaniała maskotka :-)
    Nie zanudzasz :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejna, piękna lalka :)))
    Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękujemy za komentarz :)

Popularne posty z tego bloga

Jesiennie...

Kalendarza nie oszukasz. Pogody zresztą też nie. Zrobiło się jesiennie.

Uwielbiam ten czas, bo to bardzo dobry moment na noszenie swetrów. Najlepiej tych robionych handmade :)
Ciekawe, czy Wy już też zakładacie swoje udziergi?

Włóczka cienka, ale bardzo rozgrzewająca :) Mowa tu o Gazzal Exclusive, którą bardzo serdecznie Wam polecam! Jej skład jest bogaty - merino i jedwab na pierwszych miejscach i moherek. I jak to ma nie grzać? ;)

Sięgnęłam po wzór, który uwielbiam. Można go modyfikować na różne sposoby, pod swoje wymagania.

Za cudowne zdjęcia dziękuję psiapsiółce od druta - Monice :*

Wykonanie: Marta
Wzór: on the beach
Włóczka: Gazzal Exclusive, 5 motków
Druty: 3mm






Wreszcie...

... mój rudy sweter ma zdjęcia! Myślałam, ze to już nigdy nie nastąpi.
Bez zbędnych słów, przedstawiam go Wam :) Jeszcze dane techniczne, żeby tradycji było zadość.

A! Jeszcze jedno - wzór mój uwielbiany, ze względu na jego uniwersalność. Możesz modyfikować według własnej fantazji. Ja tym razem postawiłam na warkoczyki po bokach i przy ściągaczach :)

Wykonanie: Marta
Wzór:on the beach by Isabell Kraemer
Włóczka: GARNSTUDIO Drops Sky
Druty: nr 4.5
Zdjęcia: Aneta Surma 



W Nowym Roku

Podsumowań nie robię, bo słaba w tym jestem. Nie zamierzam również niczego sobie obiecywać, bo życie i tak swoje przyniesie. Z chęcią natomiast pokażę ostatnie udziergi jeszcze z zeszłego roku. W tym całym zabieganiu, nie miałam nawet czasu, żeby je tutaj pokazać. Dobrze, że na Ravelry się udało :)

Na początku października zrobiłam sobie mitenki. Super włóczka, niewłaściwa dla wrażliwych. Mnie nie przeszkadza :) Chyba mało wrażliwa jestem ;) Kolor piękny, wrzosowy. Przerabiałam podwójną nitką. Są bardzo ciepłe. Uwielbiam je nosić. Sprawdzają się bardzo podczas jazdy samochodem, albo na spacerze, gdy trzeba dziecku pomóc zawiązać sznurowadło :)

Wykonanie: Marta
Wzór:Susie Rogers' Reading Mitts by Susie Rogers
Włóczka: Cool Wool kol.78 wrzos Włóczki Warmii
Druty: nr 4