sobota, 20 czerwca 2015

Laleczka

Wiem, wiem... zanudzam. Ale obiecuję, że niedługo zmieni się u mnie tematyka dziergania/ szydełkowania :)
A teraz... ta dam! :) Kolejna lalka typu Lalalopsia. Uwielbiam te laleczki. Ju nabrałam wprawy i z każdą kolejną idzie mi szybciej. A że kupiłam aż kilogram (chyba oszalałam!!!) silikonowych kulek, to muszę to jakoś wykorzystać ;) Może przełamię się i zacznę robić poduszki. Bo muszę wykorzystać jakoś ten kilogramowy zapas ;) Laleczka trafiła do córeczki Karoliny. Mam nadzieję, że dziewczyny świetnie się razem bawią :)




8 komentarzy:

  1. Marta absolutnie nie zanudzasz, bo najważniejsza jest frajda z tego co się robi, prawda ? No, a Ty zafrajdowana robisz świetnie te laleczki :)
    Silikonowe kuleczki, takie na wypełnienia poduszek ? A gdzie je kupiłaś ? :):):)
    Pozdrowionka ślę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście, ze nie zanudzasz:-) Twoje lale super:-) Gorące uściski.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna lala :-) Wspaniała maskotka :-)
    Nie zanudzasz :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejna, piękna lalka :)))
    Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarz :)