czwartek, 4 września 2014

Paski

Jakiś czas temu, przed założeniem bloga, zrobiłam sweter w paski. Jak dla mnie jest nietypowy. Dlaczego? Już tłumaczę. Ja robię swetry albo od góry, albo tradycyjnie - osobno tył, przód, rękawy i potem do zszywania. Ten sweter był robiony od dołu do momentu pach. Robótkę odkładamy na bok i wykonujemy rękawy, także do momentu pach. Powracamy do porzuconej części (przód i tył) przerabiamy do momentu pach i pomiędzy dwa oczka 'wciskamy' nasze rękawki. Czemu 'wciskamy'? Bo jak dla mnie trudno jest pomiędzy dwa oczka przerzucić ok.40 oczek rękawa. Przerabiamy plecy, dochodzimy do drugiej pachy i znowu to samo- 'wciskamy' pomiędzy dwa oczka drugi rękaw. I tak mamy na drutach już wszystko - plecy, przód i dwa rękawy. Przerabiamy do góry tworząc reglan i dekolt. Osobno dorobiłam plisę na guziczki. Metoda podpatrzona od p. Doroty z bloga Swetry Doroty. To jest jej metoda i nią robi wszystkie swetry. Dla mnie najgorszym momentem jest to 'wciskanie'. Ale jak już później mamy wszystkie oczka na drucie, to idzie całkiem szybko i sprawnie. Bardzo lubię metodę tradycyjną robienia swetrów, a zaraz po niej od góry. A jak jest z Wami Szanowne Koleżanki? Jaką macie metodę robienia swetrów?

Zapraszam na fotki z sesji. Zdjęcia pstrykała moja psiapsiółka Asia. Jeszcze raz dziękuję Asiu :*

Włóczka: Alize Lanagold fine, kolor 240 (kawa z mlekiem), kolor 55 (biały)
Druty: 3 na żyłce
Wykonanie: Marta








25 komentarzy:

  1. Sweter jest przecudny - co widać na zdjęciach i też pilnie strzeżony przez Martę. Wiele razy próbowałam Jej go wykraść - niestety, jak widać - nieskutecznie. Ale pamiętaj Sisterko! Nie znasz dnia, ani godziny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponuję zrobić sobie podobny ;) Służę pomocą :)

      Usuń
  2. Sweterek jest piękny i bardzo starannie wykończony. Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie po garść inspiracji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Po głowie chodzi mi Pani błękitny kardigan w warkocze... :)

      Usuń
  3. Śliczny sweterek i wcale się nie dziwię, że siostra chce Ci go podkraść:-) Ja osobiście wolę dziergać sweterki od góry, choć i z tej metody od wielu lat korzystam. Gorące pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Metoda od góry jest wygodna, ale ja nie potrafię nabrać odpowiedniej liczby oczek. Zawsze jest albo za dużo albo za mało :/ No i te kwadratowe dekolty jakoś mi nie podchodzą. Jestem ciekawa metody na C, ale to ktoś osobiście musiałby mi pokazać co i jak.
      Pa!

      Usuń
  4. Świetny pasiak, w sam raz na chłodniejsze, prawie jesienne, dni. Plisy zrobiłaś bardzo starannie, co podnosi walory kardiganu.
    Nie lubię dziergać swetrów metodą od góry, robię od dołu, ale najczęściej bezszwowo, bo zszywanie to zmora rękodzielniczek. Pozdrawiam i zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za miłe słowa. Myślę, że staranność wynika z tego, że sweter robiony był na cienkich drutach.
    Pozdrawiam i zapraszam ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniały sweterek :-)
    Ale metoda robienia swetra od dołu troszeczkę mnie przeraża...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! A strach niepotrzebny. Chętnie pomogę i doradzę :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Sweterek jest super! Ja nigdy jeszcze w ten sposób nie robiłam swetra, ale też niewiele mam ich na koncie... przeważnie robię raglan od góry, rękawy zostają na koniec. Chciałabym kiedyś spróbować w drugą stronę, w ogóle spróbować różnych sposobów, żeby wybrać "mój". Zdecydowanie wolę raglan od swetra zszywanego.
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też próbowałam i znalazłam ;) Tylko kusi mnie jeszcze Contiguous. Może kiedyś... W każdym bądź razie, jakbyś potrzebowała pomocy to służę pomocą :)
      Pa

      Usuń
  8. Super sweterek i ciekawa metoda. Może kiedyś się skuszę, chociaż nie przepadam za sweterkowaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na początek proponuję wykonać sweter w poprzek (http://maikabezmetki.blogspot.com/2014/03/w-poprzek.html). Łatwy w wykonaniu, a efekt może być zaskakujący. Można zrobić cały prostokąt w warkocze, albo ażury.
      Pozdrawiam, Marta

      Usuń
  9. Pasiaki uwielbiam w każdej postaci, zawsze i wszędzie:) Widzę pięknie dopracowane szczegóły i piękne zdjęcia:) Przyznam się szczerze, że nigdy nie robiłam swetra w kawałkach, robię od góry albo raglanem, albo contiguous'em. Obie metody bardzo lubię , robiłam, też raz od dołu, ale nigdy w kawałkach. Podobnie jak Szyleczko chciałabym spróbować wszystkich metod , aby wybrać ulubioną , więc wszystko przede mną:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Wiolu! Jak skończę to co mam na drutach dla córci, to zabieram się za kolejny sweter w kawałku. Przód już mam :)
      Pa!

      Usuń
  10. Ja zwykle robię wszystko w całości, dlatego podziwiam kawałkową robotę. :) A tym bardziej, że najlepiej idzie mi dzierganie naookoło. ^^
    Sweterek wyszedł super, aż mnie zmotywowałaś do kończenia swojego [rękawy, brr... ;/].

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię robić swetry w kawałkach, bo wiem, że będą dobrze dopasowane. Chciałabym spróbować contiguous. Pozdrawiam!☺

    OdpowiedzUsuń
  12. Marta!Piękny sweterek. uwielbiam paski i właśnie coś pasiastego chcę na drutki wrzucić. Ja osobiście lubię metodę od góry,a potem eksperymentuję z rzędami skróconymi na dekoltach bo też nie lubię kwadraciaków. Polecam Ci opis metody na C na blogu Włoczki Warmii.(http://wloczkiwarmii.blogspot.com/2014/01/jak-zrobic-sweter-od-gory-bez-zszywania.html) Jest tam bardzo dokładny opis z rozpiską oczek. Wypróbowałam i jest ok!Przyznaję,że i ja bardzo długo eksperymentowałam z metodą od góry,aż połapałam te ilości oczek. Patrzę na swoje sweterki i wiem gdzie nabrałam za dużo i gdzie za mało i mam swój złoty środek.Chętnie pomogę, bo mam rozpiski na różne grubości drutów i włoczek.Pisz jak trzeba porady. Metoda zastosowana przez Ciebie już mnie kusi.Pozdrawiam druciarsko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzędy skrócone to też, jak na razie dla mnie czarna magia. Ale wszystkiego da się nauczyć :) Superowo rozpisana metoda i na pewno spróbuję :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  13. Fajny sweterek, podoba mi się taki zapinany pasiak :) - chodziło mi po głowie coś podobnego z bawełny na lato, ale się nie wyrobiłam, a teraz czas myśleć o zimowych udziergach... Przez całe życie robiłam swetry zszywane, dopiero niedawno posiadłam sztukę robienia całościowo od góry i na razie jestem na etapie jej doskonalenia. W planie - opanowanie metody contiguous. A plisę też dorabiam metodą Doroty :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimowy sweter w paski brzmi świetnie! :) Ja również próbowałam innych metod. Jednak (jak na razie) lubię swetry w częściach, a zszywanie ich nie przeszkadza mi. W większości przypadków zszywa mi je siostra :) Dobrze czuję się w swetrach zszywanych, mam wrażenie że lepiej trzymają fason. Moja mama nawet plisę robiła osobno i doszywała. W moim sweterku plisa powstaje od razu przy nabieraniu oczek.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  14. Marta się tu rozpisuje a ja tylko patrzę i czytam, a że zostałam niejako wywołana do odpowiedzi to potwierdzam - lubię zszywać swetry, które Marta robi w kawałkach i nawet szybko mi to idzie. Dlatego gdy tylko pozbieram się i ogarnę "do kupy" to zrobię sweter w kawałkach (oczywiście za namową Marty) Mam już nawet włóczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny wyszedł! Ja, dopóki nie poznałam sposobu robienia swetra od góry, robiłam właśnie tak. Metoda na C jest dla mnie zupełnie niezrozumiała... Musiałabym siedzieć z kimś i robić, wtedy pewnie "załapałabym" :)
    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję. Lubię go nosić :) No to, Asiu mów gdzie, kiedy i z kim uczymy się tajemniczej metody na C? ;) Gabi podesłała linka z opisaną metodą. Trzeba spróbować. Jeszcze niestety nie miałam kiedy do tego usiąść.
    Pozdrowionka, Marta

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarz :)