Posty

Hermiona - komplet

Obraz
Już jakiś czas temu zrobiłam dla córeczki czapkę Hermiona. Zauroczyła mnie ta czapka od pierwszej chwili. A zachwalała ją (jak widać bardzo skutecznie) Monia . Mało włóczki poszło mi na ten projekt, więc do kompletu powstały jeszcze nogawki i chustka na szyję. I tak moja córcia dorobiła się ogrzewacza głowy, nóg i szyi ;) Ciepło musi być! Z racji tego, że na chustkę zaczęło brakować mi włóczki, dodałam resztki zalegające w pudle. Komplet wyszedł super, jest noszony cały czas. Stąd też kiepskie fotki. Robione gdy jest już ciemno. Jedynie czapkę udało się obfocić na spacerze. Wzór: Hermiona Hearts Ro Włóczka: Alize Felicita, kol. 325 (1 motek) Druty: 3,5 Wykonanie: Marta    

Chusta

Obraz
Swoją chustę skończyłam już jakiś czas temu. Niestety ciągle brakowało czasu, aby zrobić w miarę ludzkie zdjęcia. Jeden raz nawet zrobiłyśmy - nie podobały mi się. A moja kochana Sisterka potrafiła mnie pocieszyć, mówiąc "tak wyglądasz na codzień" No! nie ma jak Siostra! ;) Ale wracając do chusty... Jest według wzoru Justyny Lorkowskiej, a zwie się Aisling . Gdy tylko ją zobaczyłam od razu wiedziałam, że zrobię ją z bambusa. Miałam nawet idealnie pasujące kolory. I chociaż wiem, że dla większości z Was problemem była ilość włóczki, mnie wystarczyło. Robiło się bardzo przyjemnie. Dłużyło delikatnie przy bordiurze. Ale projekt jest na tyle relaksujący i odprężający, że powstanie jeszcze na pewno jedna - dla Marty :) Jest ona zrobiona w całości z jednego koloru, tylko bordiura jest z innego. Tak mi się wymyśliło. Czy ja już wspominałam, że uwielbiam dziergać chusty? To jest coś co mi zawsze wyjdzie. Nie ma problemu z rozmiarem. I ZAWSZE mi się mój udzierg podoba! A teraz z...

Czapkowo :)

Obraz
Ten post będzie baaardzo czapkowy ;) Chcę Wam pokazać cztery takie same czapki. Różnią się kolorami. Wspominałam już wcześniej, że zabrałam się za robienie czapki dla synka. Za pierwszym razem poszłam na łatwiznę i wzięłam gotowy wzór. Padło na I heart cables . Niestety, tak jak z wrzosową poszło mi idealnie, tak z tą wyszło byle jak. Czapka wyszła za duża. Powinnam tutaj dodać, że to dzięki Karolinie wrzosowa czapka wyszła dobrze. To ona pierwsza zabrała się za ten wzór. I podpowiedziała, ze czapka wychodzi za płytka. W związku z tym, drugą przeplatankę w czapce powtórzyłam. I dzięki temu czapka jest głębsza :) Po nieudanej próbie robienia czapki dla synka, sprułam to co miałam i zabrałam się ponownie do pracy. Tym razem postawiłam na wzór z głowy. Niestety i tym razem nie poszło dobrze. Wzór bardzo wdzięczny, bo była to kratka i całkiem fajnie się prezentowało. Ale tak to jest, jak się nie robi próbek. Nabrałam oczka na oko ;) Kolejne prucie. Mimo dwóch nieudanych prób nie zniechęci...

Kasztany, kasztany...

Obraz
Ostatnio codziennie chodzę z dzieciaczkami na kasztany. Pogoda jeszcze dopisuje, więc nie ma co siedzieć w domu. Braliśmy siatki i wędrowaliśmy śmiało w nasze ulubione miejsce. Z naszej wyprawy zawsze wracamy z ogromną ilością kasztanów. Ku radości dzieci oczywiście :) Dobrze, że w rodzinie i wśród najbliższych są dzieci, bo przynajmniej ktoś może nasze zapasy uszczuplić ;) I tak pewnego razu, siatki nam się urwały. Musiałam je wiązać i jakoś udało nam się wrócić ze skarbami do domu. Chyba się już domyślacie, co zrobiłam wieczorem... Dzielna Mama wzięła szydełko w dłoń, resztki włóczek i... powstał mały koszyczek na kasztany (bądź inne skarby). Sprawdza się idealnie! A co najważniejsze - nie rwie się ;) Zgłaszam mój koszyczek do zabawy WZW organizowanej przez Dziewczyny ( Asia i Justyna ). A, jeszcze jedno! :) Jak już znalazłam chwilkę, żeby tu wpaść to pokaże Wam mojej córci sweterek. Co prawda był już pokazywany, ale na płasko, bez 'wypełnienia' ( tutaj ). Sweterek...

Misia Baletnica

Obraz
Witajcie! Biegnę szybko pokazać co zrobiłam i lecę dalej do roboty ;) A jest co dziergać. Nie powiem, że Wy także bardzo mnie motywujecie do pracy, pokazując i kusząc co chwilę pięknymi udziergami :) Skończyłam kolejną przytulankę - Misię Baletnicę. Misia ma przy uszku kokardkę, a na nóżkach buciki ze sznureczkami. Coś na wzór baletek z tasiemką zawiązywaną do góry. Robótka szybka i miła. Już powędrowała do dziecięcych rączek. Miłej zabawy dziewczynki! :) Na drutach dość tłoczno. Trochę się zdziwicie, jak napiszę, że na chwilę obecną nie mam nic na drutach :) Ale to się zaraz zmieni. Zmagam się teraz z czapką dla synka. Najpierw padło na I heart cables , ale niewypał z rozmiarem. Zrobiłam, przymierzyłam i sprułam. Zresztą jakoś nie bardzo mi pasuje ten wzór na czapkę chłopięcą. Drugie podejście to czapka ze ściągaczem 1 na 1 (oczko przekręcone), całość w kratkę (5 ol, 4 prawe) Po pięciu rzędach zmiana na 4 ol., 5 prawych. Wyglądało całkiem ok. Ale czapka wyszła za duża ...

Nasze zmagania w wyzwaniu 12 czapek w 1 rok

Obraz
Witajcie:) Ponieważ życie ma zawrotne tempo, a nasza pamięć bywa ulotna, postanowiłyśmy zrobić małe podsumowanie naszych dokonań czapkowych: Czapka nr 1 Czapka nr 2 Czapka nr 3 Czapka nr 4 Czapka nr 5 Czapka nr 6 Czapka nr 7 Czapka nr 8 Czapka nr 9 Czapka nr 10 W międzyczasie powstało jeszcze kilka czapek, które dziwnym trafem nie trafiły do wezwania. Pewnie wierzyłyśmy w swoje siły, że damy radę zrobić te 12 czapek :) Aby móc zakończyć nasze zmagania zostały nam 2 czapki. A więc prezentujemy nasze ostanie wyzwaniowe czapki z zabawy 12 czapek w 1 rok . Są wykonane wg wzoru Justyny Lorkowskiej I heart cables . Wzór dostępny jest bez żadnych opłat. Marta wykonała czapkę z drobnymi modyfikacjami :) Jej jest koloru wrzosowego. Karolina zrobiła czapkę w trzykolorowe paski. Oto i one: Czapka nr 11 Czapka nr 12 Mimo, iż wyzwanie dobiegło końca, my z czapkami nie kończymy - zima dopiero przed nami. Wyzwanie było ciekawą zabawą i cieszymy się, że w niej u...

Hennika

Obraz
Hennika to nazwa naszego nowego swetra :) Zostałyśmy zaproszone do przetestowania go dla projektantki z Norwegii - Lindy Marveng. Kilka słów o Lindzie. Jej projekty charakteryzują się ażurami i różnego rodzaju przeplatankami. Zdarzają się wyjątki, tak jak w przypadku swetra Icelandic Jacket. Jego również miałyśmy okazję testować (wersja Karoliny , wersja Marty ). Swetry Lindy nie są robione w całości. Najpierw przerabiamy tył, przody, rękawy a potem to wszystko należy zszyć (tu wykazuje się Karolcia). Jeśli chodzi o Hennikę, to wprowadziłyśmy małe modyfikacje. Wykonałyśmy kołnierz wzorem ażuru, który występuje w swetrze przy brzegach. W oryginale kołnierz jest taki jak tył i przody. Nam wydawało się, że będzie za bardzo wzorzysty i postawiłyśmy na prostotę :) Marta wykonała swoje bolerko trochę dłuższe. Testowanie przebiegło bez większych problemów. Trzeba się troszkę skupić nad liczeniem oczek przy kształtowaniu pach i dekoltu. Ale dałyśmy radę ;) W siostrzanej współpracy siła! ...